niedziela, 15 lutego 2009

Miszczu programowania

Jakiś czas temu wziąłem pod swoje skrzydła pewien portal motoryzacyjny.
Kwiatków jest tu całkiem sporo, ale niektóre wołają wręcz o pomstę do nieba.
Widać, że poprzednik usłyszał gdzieś, że programowanie obiektowe jest fajne, więc próbował porobić obiekty, ale bardziej tylko zakręcił, bo nie rozumie sensu obiektowości.
Najlepsze są funkcje, które służą tylko temu, aby wywoływać je po innej, zwykle dłuższej niż dostarczona wraz PHP nazwie. Oto i przykład:
function trim_value(&$value) {
    $value = trim($value);
}

Prawdziwych intencji autora nie znam, ale chyba musiał mieć w tym jakiś wyższy cel, nie nie chce mi się wierzyć, że pisze w ten sposób kod, bo takiego właśnie potrzebuje.
Mój apel do ludzi podających się za programistów, piszących gdzieś kod, który ktoś inny może zobaczyć: zanim opublikujesz zapytaj kogoś, kto się zna, czy nie przegiąłeś. Zaoszczędzisz sobie wyśmiania Cię przez innych.
Tak... wiem, nikt nie jest od razu alfą i omegą w programowaniu, ale programowanie nie zwalnia od myślenia.

piątek, 26 grudnia 2008

Rozmowa w sprawie pracy, czyli czym jest pensja brutto

Tak jakoś mnie naszło jak wyglądają moje rozmowy w sprawie pracy:

Ile chciałby Pan zarabiać?
Nie mam górnego limitu
... konsternacja ... kompilacja ... uśmiech - zrozumiał i się poprawił:
Ile minimum chciałby Pan zarabiać?
Poniżej XXXX nie mamy o czym rozmawiać
Hmm... netto czy brutto?
Podawanie pensji brutto jest jak podawanie długości penisa razem z kręgosłupem
... konsternacja ... kompilacja ... zakłopotanie - zrozumiał:
Yyyyy... czyli rozumiem, że netto?
Podoba mi się Pana tok myślenia

Apel do pracodawców: Nauczcie się w końcu, że wartość brutto nic nie znaczy. Dla pracownika ważne jest ile będzie zarabiał, a nie ile by zarabiał gdyby nie podatki, składki i inne duperele.

:)